Korona(Ś)wirus przeniósł niejedną sferę życia do wirtualnego świata. Bardzo dobrym przykładem są treningi, które przeniosły się z siłowni do Internetu. Dokładnie mówiąc do domów osób ćwiczących.
Jakie są minusy, a jakie korzyści treningu w domu oraz czym jest “trening online”?
Zaczynając od początku, trening online to nic innego, jak trening prowadzony przez Internet. Jednak należy rozróżnić dwie drogi trenowania z trenerem w sieci.
Pierwszy sposób, to tak zwane prowadzenie online, gdzie trener rozpisuje plan treningowy dla podopiecznego. Dodatkowo jeśli zainteresowany wyraża chęć do planu treningowego tworzony jest także jadłospis (nie lubię słowa dieta). W tym przypadku na podopiecznym spoczywa znacznie większa odpowiedzialność, gdyż sam musi pilnować techniki podczas wykonywania ćwiczeń. Nie ma bezpośredniej możliwości zadawania pytań trenerowi, a trener nie ma możliwości kontrolowania tego, czy dana osoba zrobiła trening i czy wywiązuje się z zaleceń żywieniowych.
Ten system wymaga znacznie więcej samokontroli, determinacji i chęci do działania. Nie jest na pewno przeznaczony dla początkujących. Brak wiedzy odnośnie techniki wykonywania ćwiczeń, słaba świadomość własnego ciała, złe wzorce ruchowe, to bariery które nie tylko mogą zmniejszyć progres, ale także w najgorszej sytuacji mogą doprowadzić do urazów i zniechęcić do aktywności fizycznej. Aby zminimalizować ryzyko niepoprawnego wykonywania ćwiczeń założyłem KrzyKam’owe kółko treningowe. Znajdziesz tutaj wskazówki treningowe, ale także możesz dzielić się swoimi doświadczeniami.
Na jakiej podstawie dobiera się ćwiczenia dla danej osoby napiszę później 😉 Jedyny system kontroli, to cotygodniowe czy dwutygodniowe raporty zdawane drogą mailowa przez podopiecznego. Zazwyczaj zawierają się w nich zdjęcia, pomiary obwodów ciała i waga. Dokładny wygląd raportu uzależniony jest (zakładam) od trenera, z którym podejmuje się współpracę. Minusem tej formy współpracy jest:
- możliwość omijania treningów,
- niestosowanie się do wytycznych żywieniowych,
- w przypadku początkujących brak wiedzy jak wykonywać ćwiczenia,
- działanie po części metodą prób i błędów – marnotrawienie czasu i pracy.
Zamień swój dom w prywatną siłownię.
Druga droga współpracy online, która rozrosła się w czasie trwania epidemii, to trening online w formie wideokonferencji. Dobrze zorganizowany i przemyślany trening praktycznie nie ustępuje niczym treningowi na siłowni. Możliwości techniczne sprzętów jakimi dysponujemy, rozdzielczość kamer, możliwość podłączenia do telewizora, pozwala wychwycić najdrobniejsze mankamenty techniczne. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość kontaktu, rozmowy, zadawania pytań, otrzymywania wskazówek od trenera – o ile trener angażuje się w proces treningowy 😉 (a z doświadczenia wiem, że z tym bywa różnie). Prowadzący trening ma możliwość dokładnie pokazać, objaśnić ćwiczenie i motywować do jego wykonania.
Sesja treningowa, podobnie jak na siłowni trwa około 60 minut. Trening może składać się z części mobilizacyjnej, ćwiczeń głównych i tzw. cool down (uspokojenia tętna i oddechu po treningu). Format zajęć jest kwestią do ustalenia. Do plusów takiej współpracy niewątpliwie należy zaliczyć fakt, iż trening odbywa się w domu podopiecznego. Dzięki temu nie traci on czasu na dojazd, nie płaci za karnet i UWAGA! nie ma poczucia skrępowania i nieśmiałości wykonywania treningu “gdzie wszyscy patrzą” 😉 “Strach” przed siłownia stanowi jedną z częstszych barier do rozpoczęcia ćwiczeń. W tym przypadku tego nie ma 🙂
Obie te metody mają wspólne benefity:
- trening wykonujesz w dowolnym miejscu i czasie, podczas wideokonferencji niezbędny jest dostęp do internetu,
- trener on-line dostępny jest dla Ciebie praktycznie 24/7,
- współpraca on-line jest znacznie TAŃSZA!!,
- w czasie panującej epidemii nie musisz wychodzić z domu, a realnie wpływasz na polepszenie swojej odporności i zdrowia!
Techniczny aspekt treningu online.
Wiemy już jakie korzyści niesie współpraca online, czas omówić sprawy techniczne.
Rozpoczęcie współpracy wiąże się (przynajmniej ze mną) z uzupełnieniem ankiety medyczno-żywieniowej i przesłaniem nagrań wykonywania podstawowych ćwiczeń (ich rozpiska pojawi się razem z ankietą na mailu ;). Osoby, które współpracują na zasadach wideokonferencji takie ćwiczenia wykonują podczas pierwszego darmowego wirtualnego spotkania. Służy to ocenie zdolności treningowych podopiecznego, błędów w mechanice ruchu i wyłapaniu priorytetów treningowych, czyli obszarów ciała na których trzeba skupić się na początku. Oczywiście z czasem odkrywa się coś nowego i tutaj pojawia się kolejny plus treningu “face2face” – możliwość na bieżąco wyłapywania słabych ogniw. Ankietę również wypełnia się podczas tego spotkania. Daje to możliwość aktywnego słuchania i dopytania o szczegóły, które w przypadku osób chcących pozbyć się bólu, czy poprawić ruchomość ciała znaczą bardzo dużo. Więcej o współpracy ze mną przeczytasz tutaj.
Odnoszę wrażenie, iż wyczerpałem temat treningu online. Jeśli nie znalazłeś tutaj odpowiedzi na swoje pytanie, pisz śmiało. Jestem po to, aby Ci pomóc 🙂
