„Errare humanum est”
Wiele osób z którymi rozmawiam otwarcie przyznaje, iż boi się, bądź wstydzi prosić o pomoc na siłowni. Osoby te mają lęk przed tym, że zostaną wyśmiane, potraktowane jak „ludzie bez pojęcia”, bo przecież w dzisiejszych czasach każdy na wszystkim się zna 😉 Ludzie chcą pokazać swoją wyższość nad innymi wypowiadając się w tematach, w których tak naprawdę są laikami.
Ale wracając do tematu… klienci klubów fitness, czy siłowni są zazwyczaj niepewni siebie, zakompleksieni i w dużym stopniu podatni na opinie innych i słowa krytyki – której się boją – o ironio, a przecież jesteśmy tacy wspaniali i mądrzy 😉 Polacy, to dumny naród.
Po pierwsze, nikt nie urodził się kulturystą, czy zawodniczką bikini fitness. Każda osoba z okładki czasopisma branżowego stała w tym samym miejscu co Ty teraz, tylko że ona nie bała się zrobić kroku w przód. Nie wstydziła się podejść do kogoś z wiedzą, kogoś bardziej doświadczonego. Fascynacja sportem wzięła górę nad strachem i poczuciem wstydu.
Mówię o tym otwarcie, że mimo wieloletniego doświadczenia w sportach sylwetkowych proszę o pomoc osoby z większym bagażem doświadczeń. Przez co „przejmuję” od nich część wiedzy i umiejętności. Oni nie oceniają mnie z góry, tak samo jak ja – jako trener personalny, nigdy nie pozwalam odczuć komuś nawet przez ułamek sekundy, że jest gorszy ode mnie – bo nie jest. Prawdziwa siła wychodzi z Nas wtedy, gdy prosimy o pomoc, bo jak niesienie pomocy sprawia wiele radości, tak proszenie o rady i wskazówki jest dla wielu czymś „nie do przełknięcia”.
Dlatego przełamuj strach, odrzucaj wstyd i jeśli masz z czymś problem podchodź, pytaj – to zupełnie normalne.

Jeśli odważyłeś się zrobić ten pierwszy krok „pałeczkę” przejmuje Twój trener. Umawia się z Tobą na pierwszy trening, bądź luźne spotkanie połączone z obszernym wywiadem. Ustalacie jak będzie wyglądać Wasza współpraca. Pierwszy kontakt powinien rozpocząć się wywiadem. Trener oczekuje, że szczerze odpowiesz na kilka pytań. Najważniejsze z nich to te o: choroby, urazy, przeciwwskazania, bo chcemy treningiem pomóc, a nie dodatkowo zaszkodzić. Istotne są także cele, jakie chcesz osiągnąć, doświadczenie z ćwiczeniami, możliwości czasowe. Jeśli w planie treningowym ma znaleźć się także plan żywieniowy, ważne będą informacje odnośnie przykładowych posiłków, pory spożywania posiłków, ogólny harmonogram dnia. Powinny też znaleźć się pytania odnośnie wykonywanej pracy, jej charakteru, w jakich godzinach pracujesz, a w jakich chciałbyś trenować. Przy układaniu planu dietetycznego ważne są także preferencje smakowe, bo chyba nie chcesz, aby dieta nie była smaczna 🙂 Możliwe, że nie wspomniałem o wszystkich pytaniach z wywiadu, jednak te stanowią jego podstawę i główne źródło informacji. Jeśli na pierwsze spotkanie umówiłeś się na siłowni, trener przeprowadzi z Tobą trening wprowadzający. Taki trening ma na celu sprawdzenie możliwości, ogólnej sprawności fizycznej, ukrytych dysfunkcji, o których sam nie miałeś pojęcia. Jest to podstawa do ułożenia indywidualnego planu treningowego.
Na koniec powtórzę raz jeszcze, nie bój się trenera, nie wstydź się prosić o pomoc i ćwiczyć na siłowni. Jeśli nie przekonały Cię moje słowa i uważasz, że „łatwo się mówi” zapraszam do kontaktu. PRZYJDŹ, SPRAWDŹ i PRZEKONAJ SIĘ SAM. Udowodnię Ci, iż trener nie jest taki jak myśli wiele osób „kat” i „oprawca”. To życzliwa Ci osoba, która chce pomóc w osiągnięciu wyznaczonego celu.