
Słownik języka polskiego wyjaśnia, że chaos to stan całkowitego bezładu.
Szybkie tempo życia, wiele na głowie, obowiązki zawodowe, domowe, hobby, kontakty ze znajomymi. Ilość rzeczy jaka jest do zrobienia w ciągu dnia wielu z Nas przerasta. Wkrada się zamęt. Na wierzch wychodzi brak umiejętności organizacji pracy.
Chaos może ogarnąć całe życie lub jego część. W tym artykule, będę chciał skupić się na zagadnieniach związanych z aktywnością fizyczną. Mnogość bodźców jaka dociera do naszego umysłu ze świata zewnętrznego z każdym następnym rokiem rośnie. Ilość pożeraczy uwagi nigdy dotąd nie była tak duża. Sytuacja ta, niewątpliwie ma niekorzystny wpływ na efektywność naszej pracy, niezależnie od tego co robimy.
Żeby móc rozmawiać o organizacji treningu, na początku trzeba umieć zorganizować czas na jego wykonanie. Jak wspomniałem we wstępie, ilość obowiązków jakie mamy w ciągu dnia niejednego z nas przerasta. Aby zrobić wszystko co powinno być zrobione brakuje czasu. A jednak niektórym ludziom, udaje się pokonać chaos. Jak Oni to robią? Okazuje się, że podstawą jest planowanie. W artykule o autorytetach przedstawiłem sylwetkę niejakiego Rafała Mazura (zenjaskiniowca.pl). Człowiek ten, niewątpliwie specjalista, od optymalizacji życia propaguje zasadę 5-ciu czynności do wykonania w ciągu dnia. To bardzo proste, tworzysz listę 5 spraw do załatwienia i w ciągu dnia je realizujesz. Tak zarządzasz czasem, aby udało Ci się to zrobić. Jeśli coś jest zapisane, mózg mimowolnie będzie dążył do realizacji celu.
Sukces na treningu to odpowiednie planowanie działań

Nie uwierzę jeśli powiesz mi, że nigdy nie zdarzyło Ci się błądzić na siłowni. Wybrałeś się na trening i nie miałeś planu działania. Przez godzinę treningu w Twojej głowie panował kompletny chaos. Nie wiedziałeś co robić, jakiego sprzętu używać. Taki obrazek to częsty widok w klubach fitness. Opis sytuacji o dziwo nie tyczy się tylko osób, które pierwszy raz pojawiają się na siłowni. Stali bywalcy również mają problem z ułożeniem w zgrabną całość zestawu ćwiczeń. Tutaj podobnie jak w innych sytuacjach z pomocą przychodzi planowanie. Nie mam na myśli zaawansowanej periodyzacji treningu z obranymi priorytetami. Chodzi tylko o to, aby odpowiedzieć sobie na jedno zaje*iście ważne pytanie: co chce robić na treningu i zacząć to robić 😉
Mam świadomość, że dla początkujących jest to marna wskazówka. Nowa osoba nie wiem co powinna robić, nie ma wiedzy jak używać sprzętu, a co gorsza boi się zadawać pytania. Dlatego zanim wybierzesz się na trening zaplanuj co będziesz tam robił/a. Poczytaj, obejrzyj kilka filmików na YouTube, poproś znajomych o wskazówki, ale najważniejsze stwórz plan. Zapisz go koniecznie!
Artykuł krótki, ale rozwiązuje problem w 100%. Najważniejszy w życiu jest cel. Jeżeli obierzemy kierunek następnie należy zaplanować kroki umożliwiające osiągniecie zamierzonego efektu. I tutaj pojawia się pole do popisu dla specjalistów. Jeżeli chcesz w sposób maksymalny wykorzystać czas treningu udajesz się do trenera, który pomoże Ci ułożyć plan działania, a także dopilnuje jego realizacji. W innym artykule poruszę temat doboru ćwiczeń, serii i powtórzeń (periodyzacja treningu). Teraz chcę, abyś miał świadomość, że planowanie to klucz do sukcesu.
Jeśli masz jakieś sprawdzone sposoby, jak radzić sobie z chaosem w życiu codziennym, podziel się nimi w komentarzu.