Klub, przychodnia czy siłownia?

Kasa, kasa, kasa… W ciągu dnia często nachodzą mnie różnego rodzaju przemyślenia. Jestem w ciągłym biegu, nie mam czasu, by poświęcić im wystarczająco uwagi. Najgorsze jest jednak to, że zanim po całym dniu na siłowni wrócę do domu – myśli te zacierają już po sobie ślady. Choć jest jedna myśl,…

dowiedz się więcej